Jesiennie jesienią…

Dzień dobry wszystkim!Tu Futrzaty, Wasz ulubiony kot!

Dzisiaj nie mam tyle czasu żeby coś napisać więcej poza tym że u nas w miarę OK chociaż Puszkowa ryczy czwarty tydzień. Odeszła nasza psinka Miśka… Była bardzo, bardzo chora a paskudztwo które w niej się rozwijało musiało być już od dawna… Tyle dobrego że odeszła prawie od razu, szczęśliwa przez dwa lata kiedy była z nami. Puszkowa ją wręcz uwielbiała, na rękach nosiła i spełniała wszystkie jej zachcianki. A teraz Miśka biega już za Tęczowym Mostem, bez bólu i choroby…

A Puszkowa zalewa się łzami całymi dniami…

Poza tym deska do prasowania nadal moja, na świat patrzę z góry a pogodę mamy cudną.
Tylko ta Puszkowa……

Miłego dnia dla wszystkich.

Futrzaty

12 Komentarze

    • Dzieki Linko za dobre słowa. Nawet nie wiesz jak bardzo brak mi mojego maleństwa…Kocham ją bardzo, bardzo. Dała mi tyle radości i śmiechu że pewnie musiała juz iść dalej na drodze rozwoju. Ale brak mi jej straszliwie…

  1. Przykro mi bardzo z powodu psiaka, to wierni przyjaciele i każdego szkoda, a nie ma sposobu by jakiegoś nowego do domu przemycić? Zawsze to jakieś pocieszenie, bo i zajęci nowe się znajdzie i nowy lokator :)

    • Wcale ale to wcale się nie dziwię. Miśka została w moich myślach i uczuciach. Współczuję!
      Witamy na blogu.

  2. Tak mi przykro z powodu Miski.. Nie dziwię się Puszkowej że ryczy za taka fajną Miską! To z tęsknoty. Przytul Puszkową, pomrucz jej na kolanach, ogrzej.. bo dzis jesień się zaczyna, a juz samo to Puszkową pewnie dodatkowo przybija…..

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.