Jeiennie jesienią…

Dzień dobry wszystkim!Tu Futrzaty, Wasz ulubiony kot!

Dzisiaj nie mam tyle czasu żeby coś napisać więcej poza tym że u nas w miarę OK chociaż Puszkowa ryczy czwarty tydzień. Odeszła nasza psinka Miśka… Była bardzo, bardzo chora a paskudztwo które w niej się rozwijało musiało być już od dawna… Tyle dobrego że odeszła prawie od razu, szczęśliwa przez dwa lata kiedy była z nami. Puszkowa ją wręcz uwielbiała, na rękach nosiła i spełniała wszystkie jej zachcianki. A teraz Miśka biega już za Tęczowym Mostem, bez bólu i choroby…

A Puszkowa zalewa się łzami całymi dniami…

Poza tym deska do prasowania nadal moja, na świat patrzę z góry a pogodę mamy cudną.
Tylko ta Puszkowa……

Miłego dnia dla wszystkich.

Futrzaty