Jak Puszkowa z Fb się pożegnała…

Nasza Puszkowa coś ostatnio mało aktywna jest.

Nie żeby całkiem w jakiś letarg wpadła. Co to to nie, niestety. Biega jak nakręcona, robota pali jej się w rękach, zarobiona jest tak ze wieczorem zasypia na siedząco. Najważniejsze zresztą jest żeby zasnąć w czasie jej ukochanych brytyjskich programów o ogrodnictwie, bo potem jej się same miłe rzeczy śnią. Tak mówi przynajmniej :)
Puszkowa w ogóle nam się przestawiła kompletnie. Po pierwsze : zakochała się w spokojnym, ogrodniczym, wiejskim stylu życia. Wiadomo: musiała się zakochać bo jak kto ma 1000 m2 parku do zrobienia to albo to kocha albo zakopuje się pod ziemią i udaje że go nie ma :). Namiętnie wieczorami ogląda wszelkie ogrodnicze programy BBC ( te przy których zasypia), wszelkie programy o domach i wnętrzach oraz zdrowym stylu życia. Zrobiła sobie dietę, biega na siłownie no i wreszcie schudła i to tyle że cała szafa do wymiany :). Za wyjątkiem półek :) Czyli jest aktywna ekstremalnie.

Ale nie wszędzie.

Puszkowa całkowicie zniknęła z wszelkich portali społecznościowych. Całkowicie i nieodwracalnie, tracąc przy tym kilkunastu znajomych, którzy się obrazili bo oni do niej publicznie a ona do nich nie…Reszta nawet nie zauważyła że Puszkowej już nie ma bo jak się ma setki znajomych trudno pamiętać o jednej, mocno „schudniętej ” Puszkowej. Kilku amantów internetowych tez na Puszkową śmiertelnie się obraziło, chociaż nie wiadomo dlaczego. Puszkowa Puszkowego już ma, propozycje matrymonialne z Indii, Polski czy Turcji w ogóle jej nie interesują i interesować nie będą. Wszelkie fora na których Puszkowa się udzielała czy to ogrodnicze, czy ” szyciowe” i tak prędzej czy później kończyły się awanturami w stylu: wiem lepiej a wy nie! Powoli zaczęło to przypominać przelewanie z pustego w próżne, zajmowało coraz więcej czasu i stawało się coraz bardziej bez sensu. A prawdziwe życie obok robiło sobie tup…tup… i mijało.

No i pewnego, pięknego dnia Puszkowa pożegnała się w myślach ze wszystkimi wirtualnymi znajomymi i bez żadnej ostentacji cichutko zniknęła. I co? I nic! Kilka osób zapytało czy się obraziła, kilkanaście obraziło od razu awansem i na zawsze, a reszta nawet nie zauważyła. Kontakt z Puszkową jest bo kto chce to odnajdzie i tylko JA na tym cierpię! Tak! JA!
Bo kto teraz zachwyca się mną? Kto czyta co u mnie, jakie mam przemyślenia i czy w ogóle je mam? Nie ma już nikogo kto zainteresowałby się moją urodą, inteligencją i urokiem osobistym. Tylko Boja cichutko zapytał co u mnie słychać a reszta wielbicieli gdzie? Pewnie podziwiają inne futrzaki albo jakie świnki morskie….

Ech, życie…..
Wasz posmutniały Futrzaty.

10 Komentarze

  1. No reacja w tym nawet.. przykro mi to psac, ale chyba nie zauwazyłam.. ostanio wyskakuja mi inne kociaki, aż trudno nie nacisnąc „lubię to” albo nawet „super” a im wiecej tego klikam tym wiecej wskakuje.. i nie zauwazyłam, ze wsród tych kociaków brakuje najprzystojniejszego (oczywiscię, sorki..po moim Harrym)

    A Puszkowej gratuluję skutecznego schudnięcia!! Ja tez działam w tym kierunku i mozolnie nawet chyba idzie jak trzeba,,, ale jeszcze sporo przede mną!
    a wymieniac ciuchy na mniejsze sama przyjemnośc :)

    • Bardzo dziekuję za przemiłe słowa :) Idzie mi to chudnięcie, oj idzie! Sama przyjemność bez katowania. Furia tylko człowieka czyli mnie ogarnia że człowiek czyli ja mógł do takiego rozmiaru byłego dojść :) Nie żeby jakiś taki straszny był ale szczupłemu lepiej :D Buziaki!!!

  2. Ja problemu nie widzę, bo FB nigdy nie miałam i jestem wielce szczęśliwym człowiekiem nie rzucającym fochów w nadmiarze. I okazuje się, że bez portali społecznościowych też tu można trafić.

  3. Jak to szło – jeśli coś kochasz (można zmienić na lubić) puść to wolno, jeśli wróci (lub nie wypnie się zwyczajnie) – jest Twoje, a jeśli nie (strzeli focha, okaże niezrozumienie) – nigdy Twoje nie było.
    To chyba tak jest troszkę z tymi wirtualnymi znajomościami…
    Spokojnie, wirtualny świat – choć fascynujący, ciekawy i dzięki niemu można nawiązać wspaniałe znajomości – nie jest prawdziwy. Prawdziwe życie toczy się tu i teraz, poza ekranem monitora.
    Buźka!

    • Witaj Słoneczna Dziewczyno :) Nie wszyscy wirtualni są tacy swietni jak Ty a Ciebie w ramach strzelania focha raczej nie widzę. Buziaki!

  4. Niektórzy mówią, że im mniej ciałka, tym paskudniejszy charakter… Ale nie martw się, Futrzaty! To chyba nie jest prawda. Skądinąd wiem, że Puszkowa ma złote serce!

    • Pewnie coś w tym jest :D W końcu wysuszona jędza brzmi zdecydowanie gorzej niż tłusta jędza :D Jak na razie Futrzaty na mnie nie narzeka ale kto go tam wie…. A tak w ogóle … to pakuję właśnie :D

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.