Jesteśmy, żyjemy, ryjemy … :)

Hej wszyscy!

Jesteśmy!

Wiosna i lato nam się pomieszały, Puszkowa w jakiś trans łopatowo- grabiowy wpadła i robi PARK.
Taki prawdziwy, z krzewami, drzewami i różnymi takimi… Na razie nas goni, bo podobno grzebiemy w świeżo pograbionym, kopiemy w świezo posadzonym i w ogóle nie mamy szacunku dla jej pracy.

Puszkowa to w ogóle jakaś czepialska się zrobiła. Postanowiła po sobie zostawić dzieło swego życia, w postaci wspomnianego już parku, i kompletnie nie można się z nią dogadać. Nawet przez sen marudzi o tym co gdzie trzeba i dlaczego musi być posadzone. Rośnie już u nas kilkadziesiąt róż, ponad 200 drzew, w tym kilkanaście większych od Puszkowej i setki różnych kwiatów. Żeby nie było: park jest nowy, sadzony na nowej działce, na której przedtem było tysiąc metrów kilkupokoleniowego śmietnika. Puszkowa go sobie kupiła, wysprzątała a że śmietnik był zaraz za płotem więc płotu też już nie ma :)

Będzie PARK.

Tyle nowości u nas. A! Plus tego wszystkiego jest taki że Puszkowa całymi dniami ryje w tym przyszłym parku a ja z wielką przyjemnością wysypiam się wygodnie na jej świeżo wypranych czarnych ciuchach :) W końcu i tak aż tak brudna wraca do domu że wszystko nadaje się tylko do prania. A jedna bluzka mniej czy więcej…

Wszystkiego fajnego dla Was.

Wielkie buziaki. Wasz Futrzaty.

6 Komentarze

  1. Futrzaty, powiedz Puszkowej, żeby w tym parku amfiteatr wybudowała (taką operę parkową). Może przyda się na festiwal?

    • Boja! Ty to jednak geniusz jesteś!!! Trochę gruzu i śmieci zostało więc setka opakowania kleju Kropelka i będzie super!

  2. Chciałabym ten park w fazie finalnej zobaczyć :)
    Skąd ja to znam… Też tak mam, że jak sobie coś umyślę to nie ma zmiłuj! :)
    W tamtym roku miałam busz na balkonie wedle planu! Było rajsko :D
    Pozdrawiam :)

    • Megly kochana Ja też chciałabym już go w wersji finalnej zobaczyć ale to jeszcze następne miesiące i następne tzw. roboczogodziny :D Dobrze że to kocham!

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.