Jeszcze chwilka i wracam :)

To ja, Futrzaty.

Przepraszam że nie piszę ale Puszkowa wpadła w ciąg grypowy i wygrzebać się nie może. Goni mnie jak psa, pies- ten nowy- też mnie goni, na zewnątrz jesienna depresja i w ogóle… Ech, życie !

Postaram się Wam za kilka dni o tym nowym psie opowiedzieć… Niby fajny ale Puszkowa mówi że to terrer i gonienie kotów ma we krwi. Dodam tylko że to terrier- podlizuch. Jak tylko Puszkowa wydrze paszczę że łażę po stole to ta mała dołącza się i nie tylko drze pysk jak Puszkowa ale jeszcze mnie goni po domu. I jeszcze patrzy na Puszkową czy dobrze robi to co robi… Obie po jednych pieniądzach! Ale o tym już za chwilkę :)

Pozdrawiam Was serdecznie i ślę buziaki!

Wasz Futrzaty